Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



Rurą w Bieszczady

Nitka łącząca gazociąg z Białorusi przez Polskę na Zachód z gazociągiem przez Słowację ma przebiegać przez Bieszczady, a granicę przekraczać będzie gdzieś na południe od Komańczy. Czy tak będzie? Okaże się jeszcze w tym roku, w każdym razie o takim przebiegu mówił premier Rosji Michaił Kasjanow dziennikarzom podczas majowej wizyty w Polsce.
Ponoć eksperci rządowi Polski proponowali stronie rosyjskiej inny przebieg gazociągu: trasę przez Śląsk, z tego względu, że po pierwsze: nie groziłaby zniszczeniem środowiska, a po drugie: Śląsk byłby również odbiorcą rosyjskiego gazu. Niestety międzynarodowe konsorcjum inwestorów: rosyjski Gazprom, niemieckie Ruhrgas i Wintershall, włoski Eni oraz francuski Gaz de France, nie zgodzili się na to. W dalszych pracach projektowych rozrysowuje się trasę od Brześcia, Cisnę do słowackich Wielkich Kapuszan.
Gdyby wziąć pod uwagę kosztorys tej inwestycji, to za bardzo nie ma się co dziwić, eksperci konsorcjum policzyli sobie, że trasa ta będzie tańsza o ponad miliard dolarów od śląskiej. Interes nade wszystko, a że kosztem przyrody? Kogo to obchodzi.
Oczywiście z perspektywy budowy gazociągu cieszą się na wyrost władze lokalne, bo zawsze to dodatkowy (znaczny) grosz do samorządowej kiesy, a nadto nowe miejsca pracy dla bezrobotnych. Też trudno się władzom lokalnym dziwić.
Jak taki rurociąg będzie wyglądać? Według informacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa jest to rura o średnicy około 140 cm, wokół której będzie strefa ochronna o minimalnej szerokości 30 metrów. Mamy już wyobrażenie?
Jeżeli tak, to na spokojnie zastanówmy się nad tym co mówią ekolodzy, już nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Czy faktycznie budowa gazociągu oznacza degradację środowiska na olbrzymią skalę?
Przykład z północnej Syberii: gazociągi wybudowane przez Gazprom wyniszczyły tundrę, zakłóciły wędrówkę reniferów na ich odwiecznych szlakach, przyczyniły się do tego, że miejscowa ludność koczownicza żyjąca z wielkich reniferowych stad zaczęła wymierać. Wystarczy? Wydaje mi się, że tak, ale Rosjan stać na to, kto się będzie u nich przejmował stadami reniferów, a tym bardziej prymitywnymi plemionami koczowniczymi? Rosja jest wielka, cóż to za problem zniszczyć jakiś tam kawałek Syberii.
Nas na to nie stać, poza tym cenimy sobie chyba wyższe wartości. Cenimy? Czas okaże, bo dalibóg nie jestem pewien czy głos rozwagi ekologów będzie wzięty pod uwagę. Ekolodzy, zaznaczam już nie tylko polscy, zwracają uwagę na podział zachodnich Bieszczad, jaki nastąpi po przeprowadzeniu gazociągu, stanie się wręcz śmiertelnym zagrożeniem dla przyrody bieszczadzkiej.
Gazociąg podzieli bowiem polską populację niedźwiedzi, rysiów i żbików, a nawet zagrozi dalszemu ich istnieniu, rozdrobnione populacje są bowiem bardziej wrażliwe i łatwiej są podatne na wyginięcie. Aż tak? Takie jest zdanie naukowców, a przecież nie tylko chodzi o niedźwiedzie, rysie i żbiki, inne zwierzęta też nie poradzą sobie z wielką rurą, która skutecznie ograniczy ich przemieszczanie się.
Aż prosi się tu o głos rozsądku, zdaję sobie sprawę, że gospodarka polska potrzebuje gazu, potrzebuje miliardów do dziurawego budżetu, za wszelką cenę, tylko czy aż za taką?
Gazociąg jak znam życie powstanie i to najtańszym sposobem, czy jednak nie należałoby wydatkować dodatkowy grosz by pomóc zwierzętom? Nie, zdecydowanie łatwiej jest uderzyć rurą w Bieszczady, zdecydowanie łatwiej!
Niszcząc przyrodę, niszczymy samych siebie; niszcząc przyrodę, zabijamy siebie pod względem biologicznym, jesteśmy mordercami, a zarazem niestety i samobójcami. Zabijamy też piękno naszych gór, cóż to, po nas tylko potop, o wiele łatwiej jest dorobić ideologię i uderzyć rurą w Bieszczady, o wiele łatwiej! Ręce opadają.

Ryszard M. Remiszewski


Avgo - fot. Michał Ronikier