Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



25 lat na książkowym szlaku

Rozmowa z Wiesławem A. Wójcikiem - kierownikiem Centralnej Biblioteki Górskiej w Krakowie i redaktorem "Wierchów".


Wiesław Wójcik i Ryszard Remiszewski w trakcie wywiadu. (c) Krzysztof Smereka.


Jak dawno złączyłeś swoje losy z Biblioteką?

Poczekaj, niech sięgnę pamięcią, od 1976 roku jako bibliotekarz, a duchowo i fizycznie znacznie wcześniej. W okresie nauki w liceum zacząłem przychodzić do biblioteki, poznałem Kazimierza Polaka, świetnego człowieka, znawcę gór, znawcę piśmiennictwa górskiego, zbliżyliśmy się do siebie do tego stopnia, że nieraz zostawiał mnie - nieoficjalnie - na dyżurze. To było jeszcze przy placu Wiosny Ludów 8. Przez długie lata pracowałem jako wolontariusz, potem jak Kazimierz Polak przechodził na emeryturę, mnie wskazał jako potencjalnego następcę i tak to się zaczęło...

...ze studiami jak większość Polaków się rozminąłeś.

Tak to prawda, studia kończyłem na Politechnice Krakowskiej i muszę powiedzieć, iż na wykładach nudnych przedmiotów, siedziałem sobie z tyłu i czytałem książki o górach, zupełnie nie interesując się tym, co mówił wykładowca.

Na przestrzeni lat Biblioteka bardzo się zmieniła? Jesteś w stanie powiedzieć jak bardzo? Zastałeś ją inną, teraz też jest inna. To już 25 lat!

Bardzo. Przybyło dużo książek, dobrych kilka tysięcy, mogę pokazać, od którego miejsca na półkach zaczynają się kupione przeze mnie. Większa część magazynu to już za mnie została wypełniona. Zmieniły się warunki, kiedyś mieściliśmy się kątem w biurze KTG. Od zarania, nawet w łonie PTT, zawsze zbiory biblioteczne przechowywane były w szafach w biurze przy ul. Potockiego (obecnie Westerplatte), pl. Wiosny Ludów (obecnie Wszystkich Świętych); od 1991 roku są przy ul. Jagiellońskiej. Tu zyskaliśmy znakomite warunki, prawie całe II piętro dwóch kamieniczek, które składają się na Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej, zajmuje Biblioteka, jest lektorium, jest pokój katalogowy i pokój dla kierownika.


Wiesław A. Wójcik. (c)Krzysztof Smereka.


Rok 2002 został ogłoszony w całym świecie Rokiem Gór, czy w jakimś stopniu Biblioteka będzie uczestniczyła w tym święcie?

Ja sobie wyobrażam, że jakoś specjalnie nie będzie, bo bardzo żywo uczestniczymy w życiu środowiska ludzi gór, nie tylko w Polsce. Działamy jako typowa biblioteka, udostępniamy zbiory zainteresowanym, staramy się istnieć na zewnątrz, prowadzimy promocje książek górskich wydanych przez oficyny krajowe, prowadzimy szkolenia dla przewodników, kandydatów na przewodników, udostępniamy lokal Stowarzyszeniu Miłośników Książki na imprezy związane z książką. Istniejemy nie tylko w sferze stricte czytelniczej, ale w innych dziedzinach związanych z książką górską i piśmiennictwem górskim. W przyszłym roku mamy plany podobne, jak COTG, może będzie szersza akcja i promocja naszej Biblioteki, ale to będzie pewnie temat dla nowo wybranej KTG.

Z Biblioteki korzystają studenci, ludzie gór i nie tylko, a jak wygląda wymiana międzynarodowa?

Wymieniamy wydawnictwa ciągłe z towarzystwami o podobnym charakterze jak PTTK, np. w Niemczech, Anglii, Francji. Gościmy ludzi z zagranicy, bo informacje o naszej Bibliotece są odnotowane we wszystkich większych centrach informacyjnych, ludzie przyjeżdżają i korzystają z naszych zasobów. Dla przykładu prof. Paul J. Best /USA/ przebywał u nas ze trzy miesiące, wszystko dokładnie studiował i notował, a zbierał materiał do swojej pracy o Łemkach. Niektórzy z korzystających z naszych zbiorów później uzupełniają je o inne pozycje, nie tylko swoje.

Jak każda z Bibliotek pewnie i ta może pochwalić się białymi krukami.

O tak, mamy sporo białych kruków jeśli idzie o tematykę górską, najstarszą pozycją jest Medulla geographiae practicae wydana w 1639 roku w Bardiowie po łacinie. W tej książce jest pierwszy drukowany opis wycieczki w Tatry odbytej w czerwcu 1615 r. - jak podejrzewają znawcy problematyki - na Sławkowski Szczyt nad Smokowcem. Mamy prawie wszystkie tytuły, które należą do kanonu polskiego piśmiennictwa górskiego, są tu więc pierwsze wydania dzieł Stanisława Staszica, Walerego Eljasza, ks. Eugeniusza Janoty, przewodniki Kazimierza Sosnowskiego, komplet "Pamiętników Towarzystwa Tatrzańskiego", "Wierchów", "Taternika" (w tym te zeszyty wydawane nielegalnie podczas czasów okupacji niemieckiej), prawie wszystko co gór dotyczy i zostało w Polsce wydane...

...a z literatury światowej?

Też mamy unikatowe, choć z zagranicy nie tak łatwo jest pozyskiwać, bo nie mamy na tyle pieniędzy, jest też kiepska informacja; podsumowując - przede wszystkim brakuje środków finansowych.

Pracujesz już tu 25 lat i jest to piękna rocznica, przed Tobą jeszcze wiele, co chciałbyś by się zmieniło, co sam byś zmienił?

Plany są szerokie, do ich realizacji potrzebne są pieniądze. Zmieniłbym także sposób układania na półkach, teraz bowiem jest tak, że książki są układane na półce w miarę ich pozyskiwania (wedle zasady numerus currens), obok małych są i duże, i jeżeli popatrzymy na półki to przestrzeń magazynowa nie jest wykorzystywana w pełni. Kiedyś ta zasada była wystarczająca, w tej chwili przekroczyło się pułap objętości, biblioteka jest już duża i ta zasada jest niedobra. Gdyby tak udało się książki ułożyć formatami, to można byłoby odzyskać gdzieś od 1/3 do 1/2 przestrzeni magazynowej i taka możliwość jest, bo Biblioteka była tak projektowana. Chciałbym, aby w Bibliotece zainstalowano specjalne szafy na szynach, w których to szafach można regulować wysokość półek, książki układać formatami, by maksymalnie wykorzystać całą przestrzeń. Takie szafy są projektowane indywidualnie i to jest kosztowna inwestycja, ale chciałbym ją zrealizować, to moje marzenie.


Wiesław A. Wójcik w swojej bibliotece. (c)Krzysztof Smereka.


Powiedz, czy jest książka, która została wydana i chciałbyś ją koniecznie mieć w zbiorach?

Pewnie jest, jest ich więcej, jeżeli chodzi o polskie to na ogół są wszystkie, ale na przykład chciałbym mieć tutaj książkę Roberta Townsona Travels in Hungary with a short account of Vienna in the year 1793 (London 1797), bo są w niej opisy wycieczek po Tatrach...

Jakbyś się zastanowił nad przekrojem socjologicznym osób korzystających z Biblioteki...

...ciekawe pytanie, mnie też przekrój taki interesuje; oczywiście korzystają turyści, ale w ogromnej większości ludzie wykorzystują nasze zbiory raczej do celów naukowych, począwszy od etapu szkoły średniej (uczniowie piszący referaty) do szkół wyższych (studenci piszący prace magisterskie oraz pracownicy nauki pracujący nad doktoratami i habilitacjami).

...zapomniałeś o jeszcze jednym korzystającym i piszącym, którym jest Wiesław Aleksander Wójcik!

Piszę, rzeczywiście piszę! Generalnie rzecz biorąc, interesuje mnie historia turystyki górskiej w Polsce, bodaj większość z tego co napisałem, wiąże się z tym tematem. Pierwsza moja publikacja, która ukazała się w biuletynie Krakowskiego Koła Przodowników Turystyki Górskiej "Gotek", poświęcona była krzyżowi na Gubałówce postawionym przez Tytusa Chałubińskiego. Poza tym interesuje mnie tematyka poświęcona historii i eksploracji turystycznej i biografie ludzi gór, m.in. w najbliższym zeszycie Polskiego Słownika Biograficznego ukaże się moje hasło o prof. Kazimierzu Sosnowskim. Od wielu lat pracuję nad książką o Janie Krzeptowskim Sabale, prawie jest już gotowa, brakuje mi około dwóch miesięcy spokojnej głowy żeby ją dokończyć, pracuję także równoległe nad kilkoma tekstami z zakresu historii piśmiennictwa górskiego...

... i jesteś naczelnym "Wierchów"!

Tak, od roku 1980, a faktycznie od 1976, kiedy to powierzono mi funkcję sekretarza redakcji, naczelnym był wówczas prof. Marek Sobolewski; Profesor był wybitnym uczonym, mocno zapracowanym, był zapraszany z wykładami za granicę i całymi miesiącami nie było Go w redakcji, a "Wierchy" musiały się ukazywać, faktycznie więc pełniłem rolę naczelnego. Potem, niestety, Profesor poważnie zachorował i zmarł, a mnie powierzono funkcję naczelnego i pełnię ją po dzień dzisiejszy.

Za te 25 lat pracy przyjmij od nas wszystkich ludzi gór najlepsze życzenia i niech Ci się spełnią najskrytsze myśli, niech praca ta daje Ci ogromną satysfakcję!

Dziękuję Ci bardzo, to miło, że pamiętałeś o tej rocznicy, muszę tu powiedzieć jeszcze, że ta praca jest również dlatego satysfakcjonująca, że na co dzień ma się kontakty z ludźmi gór, a są to na ogół ludzie szalenie przyjemni, mili, o ogromnej wiedzy, o ogromnym doświadczeniu; to bardzo jest cenne, to są te plusy mojej pracy jako kierownika Centralnej Biblioteki Górskiej i redaktora "Wierchów".

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Ryszard M. Remiszewski
Kraków, dnia 22.11.2001 r.
/wywiad autoryzowany/