Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



SORAPIS-lasy, skały, kozice

Dziś kolejne zaproszenie w Dolomity, choć tym razem na szlak łatwiejszy, nie na "via ferratę" choć z fragmentami wymagającymi wielkiej uwagi w eksponowanym terenie skalnym i wytrwałości w przechodzeniu wielkich piarżysk.

***

Grupa Sorapis jest jednym z masywów otaczających Cortinę d' Ampezzo. Ozdobą masywu jest widoczny z dala szczyt Ponta Negra (2847), a wnętrze masywu zdobi niesamowitej barwy staw Lago di Sorapis. Dodatkową atrakcją są świstaki i kozice, które żerują na trawnikach po północnej stronie głównej grani masywu. Można spotkać nawet 30 sztuk na raz.

Nad Lago di Sorapis. Foto:J.Wysłouch

Punktem wyjściowym jest przełęcz Passo di Tre Croci (1809), gdzie dojechać można autobusem z Cortiny (szosa Cortina - Misurina, linia do Misuriny i pod Tre Cime di Lavaredo). Od przystanku i  węzła szlaków koło hotelu na przełęczy idziemy nieco w dół, 150 m szosą w kierunku Misuriny, po czym wchodzimy na ścieżkę (w prawo) wiodącą kilka minut przez łąkę. Jest to szlak nr 215, dobrze pokazany na mapie i znakowany w terenie. Zagłębiamy się w las wędrując niemal poziomo, bądź chwilami lekko podchodząc. Z otwartych miejsc pojawiają się widoki na masywy Cristallo (za plecami) i Cadini (z lewej strony). Wygodna leśna ścieżka będąca częścią głównego szlaku Alta Via Dolomiti wiedzie pod wyniosłą ścianą Zimes de Marcuora, z lewej strony pojawia się niepostrzeżenie ekspozycja, którą poczujemy wychodząc z lasu na otwartą przestrzeń. Szlak wiedzie szerokim na 2 metry tarasem, w kilku miejscach zamocowana w ścianie stalowa lina zapewne bardzo przydatna przy ośnieżeniu lub zalodzeniu półki, po której wiedzie szlak. Mniej odporni na raptowną zmianę scenerii (ekspozycja) mogą z niej skorzystać, zanim przywykną. Nagle otwiera się widok na potężną ścianę (prawie 900 m) po przeciwległej stronie doliny. Wystarczy powiedzieć, że dno doliny osiąga poziom 1486 m, a turnie nad nią 2354 m . Kończy się półka, szlak wkracza na ścianę, której fragment pokonuje przy pomocy drabinek i pomostów. Pokonujemy spiętrzenie szlaku osiągając kolejny leśny trawers. Ekspozycja ginie w lesie, dolina podchodzi coraz wyżej kolejnymi piętrami i skalnymi progami aż do najwyższego progu nad którym stoi schronisko Rif. Vandelli al Sorapis. Jednak zanim dojdziemy do schroniska, miniemy początek szlaku 216, który zapamiętajmy, bowiem z tego szlaku skorzystamy w dalszej części wędrówki. ścieżka do schroniska odchodzi w lewo od szlaku, przy morenie, jakieś 120 m przed stawem. Schronisko nie wyróżnia się spośród innych w Dolomitach, można ominąć je, chyba że gna tam turystę poważna potrzeba, brak piwa w krwioobiegu lub pasja zbierania pieczątek. Lepiej od razu pójść prosto (szlak 215) do stawu Lago del Sorapis. Wiele jest pięknych górskich stawów, najpiękniejsze są oczywiście tatrzańskie, ale ten wyróżnia się barwą niespotykaną, "jakby ktoś wsypał parę ton proszku do prania z wybielaczem". Tak określiła barwę stawu jedna z uczestniczek międzyklubowej wyprawy "Dolomity 2002". Widać to najlepiej w zestawieniu z głębokim błękitem nieba.
Otoczenie Lago di Sorapis. Foto:J.Wysłouch Taras schroniska lub brzeg stawu to miejsca odpoczynku. Za nami połowa trasy, dodajmy, ta łatwiejsza. W tym miejscu robimy zwrot, chyba że wybierzemy drugi wariant trasy, o którym kilka słów na zakończenie opisu. Wracamy w 10 minut do początku szlaku 215. Ścieżka wchodzi na strome zbocze wiodąc zrazu lasem, potem przez łany kosodrzewiny. Ciasne zakosy szybko wyprowadzają dość wysoko i otwiera się widok na kocioł ze stawem. Idziemy coraz wyżej, staw wygląda jak malachitowa broszka w zielonej oprawie muraw i kosówki. Nad nimi piętrzą się pola piargów i skalne ściany. Wreszcie kosówka ustępuje trawnikom, ścieżka wiedzie u podstawy skalistego zbocza, z którego wyrasta pionowa ściana. Idziemy trawersując coraz bardziej strome zbocze, pojawia się z prawej strony ekspozycja i następuje kilkuminutowy odcinek z ubezpieczeniami. Schodząc wzdłuż nich pokonujemy stromy skalny uskok. Znowu przed nami zielono, to murawy wypełniające wiszącą dolinkę Ciadin del Loudo. Z prawej strony od ścieżki, w niewielkim zagłębieniu chroniącym przed wiatrem dobre miejsce na chwilę odpoczynku. Szlak skręca na zachód i wąską listwą z poręczówką trawersuje strome skaliste zbocze z nieco ukrytą ekspozycją. Widać ją dopiero po przejściu tego odcinka (ok. 60 m) i spojrzeniu w tył, jako ledwo widoczną perć wśród dziesiątek warstw skały tworzących podcięte zbocze. Dochodzimy do rozstaja szlaków. Prosto i lekko pod górę idzie przecinający piargi trawers oznaczony n-rem 223, na prawo ścieżka 216 wyprowadzająca na przełęcz Mercuoira. Można iść jedną, bądź drugą ścieżką, widocznym najbliższym celem jest przełęcz Forc. Cadin (2378) przez którą szlak 223 prowadzi. Wariant dojścia na Forc. Cadin przez przeł. Mercuoira jest mniej uciążliwy, choć nieco dłuższy i wymaga przejścia grańki między obu przełęczami. Idzie się wygodną ścieżką zupełnie bez trudności. Dodam, że z przełęczy Cadin można dość szybko opuścić wysokie partie masywu schodząc do szosy Cortina - Tre Croci (z wykorzystaniem szlaków 216, 213 i leśnych dróg).

Sorapis - widok na Marmoladę - w srodku i na Tofanę di Rozes - z prawej. Foto:J.Wysłouch

Stajemy na Forcella Cadin. Otwiera się widok na okolice Cortiny, choć samego miasta nie widać. Na wprost obiekty stacji narciarskiej, na ostatnim planie widać masywną Marmoladę, zaś główną rolę w krajobrazie gra grupa LeTofane. Oczywiście spojrzenie ku północy pozwala podziwiać grupę Cadini i słynne turnie Tre Cime di Lavaredo.

Sorapis - widok na Grupę Cadini i Tre Cime di Lavaredo. Foto:J.Wysłouch

Teraz stromo schodzimy z przełęczy na ścieżkę biegnącą trawersem wzdłuż północnej grani masywu, przecinającej wielkie pola piargów. Trzeba jeszcze w zejściu pokonać stromy próg i dalej bez większych trudności, tyle że dość uciążliwie idziemy wspomnianą ścieżką. Szlak nie jest w tym miejscu trudny, jednak uważać trzeba, gdyż spod ściany mogą staczać się głazy, w końcu z czegoś te hektary piargów powstały. Także zejście ze ścieżki może rozpocząć niekontrolowaną jazdę po piargu. Kilkadziesiąt metrów niżej biegnie niemal równolegle szlak 213. Bardzo możliwe jest spotkanie z kozicami podchodzącymi do wodopoju - pod ścianą w kilku miejscach niewielkie "ciurkadełka" z wodą, zaś dalej pojawiają się rozległe trawniki, na których pasą się kozice. Można usłyszeć pogwizdywania świstaków. Długie przejście przez piarżyska kończy wygodne wyjście (lekko wznoszący się trawers) na przełęcz Forcella Faloria (2304). Tu spotykają się dwa szlaki obchodzące mijaną grań. Pierwszy z nich to opisana powyżej trasa, drugi to ciąg dalszy szlaku 215, o którym za chwilę. Jeszcze przewijamy się przez skalistą grańkę i w kilka minut dochodzimy do schroniska Tondi. Stąd szeroki widokowy grzbiet doprowadza do schroniska Faloria. Jesteśmy w centrum ośrodka narciarskiego, wokół urządzenia ułatwiające narciarzom hulanie po trasach zjazdowych - stacje kolejek i wyciągów oraz rozpięte na stalowych żerdziach sieci ochronne. W sumie widok dość smutny, choć zapewne radujący i podniecający narciarzy przywyciągowych. W okresie bezśnieżnym są to szerokie szutrowe pasy rozcinające wylesione, trawiaste stoki. Na zakrętach, a często i na prostych odcinkach znajdują się wspomniane siatki. Wygląda to tak, jakby rybacy się pomylili i zamiast nad morze pojechali w góry. Od ostatniego schroniska droga jezdna sprowadza (na północ) w godzinę z kawałkiem do szosy Cortina - Misurina (szlak 212) skąd powrót do Cortiny autobusem. Sugeruję jednak inny wariant, czyli zejście szlakiem 212 i 210 w drugą stronę (na zachód) do Cortiny przez zbocza Crepedel.
Na przejście trasy potrzebny jest cały turystyczny dzień, a najmniej 8 godzin. Trudności umiarkowane w dobrych warunkach, oczywiście przy mokrej skale w deszczu wszystko wygląda inaczej i w miejscach eksponowanych trudności znacznie rosną.

***

Wariant trudniejszy prowadzi szlakiem 215. Od przełęczy Tre Croci do Lago di Sorapis idziemy jak w wariancie podstawowym. Staw obchodzimy z prawej - północnej strony, potem uciążliwie pniemy się przez piarżyska, by na wysokości 2357 m przewinąć się przez skalistą boczną grań. Potem nagły zwrot ku północy w kierunku Sela de Ponta Negra (2636). Na tym odcinku spora ekspozycja i skalne trudności znacznie większe niż na trasie podstawowej. Potem zejście percią w stromym piargu i trawers dziesiątek hektarów piarżysk do Forcella Faloria.

Sorapis - trawers przez piarżyska. Foto:J.Wysłouch

Dalej, jak opisano powyżej, zejście do Cortiny. Ten wariant dostarcza sporo wrażeń w skale i wymaga uwagi w eksponowanym terenie. Na wycieczkę wystarczy typowe wyposażenie, jak na każdą wycieczkę wysokogórską. Warto zabrać kawałek liny lub pętle, dla pewności przy przechodzeniu odcinków mocno eksponowanych, lub na wypadek pogorszenia się warunków (deszcz, spadek temperatury, resztki śniegu).

Zalecana mapa: 1:25000, nr 03, wydawnictwo TABACCO ( Cortina d'Ampezzo e Dolomiti Ampezzane)


Juliusz Wysłouch