Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



Staroleśna (2492 m n.p.m.)

Pozwólcie, Drodzy Czytelnicy, że pozostaniemy przy tej nazwie - Staroleśna - na oznaczenie czterowierzchołkowego (odpowiednio: Klimkowa, Tajbrowa, Pawłowa i Kwietnikowa Turnia) szczytu wznoszącego się między Zwodną Ławką a Kwietnikową Przełączką. Mistrz Paryski poświecił aż kilka zdań w celu 'ujednostajnienia formy' nazewniczej na Staroleśny Szczyt. Widocznie miał nie dość przekonywujące argumenty, bo wśród taterników i przewodników tatrzańskich nadal krąży myląca się z nazwą doliny tytułowa wersja. Nie mniej ciekawie przedstawiała się historia jej nazywania. Przytoczmy za Wielką Encyklopedią Tatrzańską: Dawniejsza nazwa, Wysoka (Vysoká), była stosowana jeszcze w 1875, wyszła jednak z użycia i pozostały tylko nazwy pochodzące od niej, a oznaczające pobliskie obiekty: Mała Wysoka oraz Niżnia i Wyżnia Wysoka Gierlachowska. Nazwa niem. Warze (Warze = brodawka) zapewne pochodzi od kształtu jej szczytowych turni. Nazwa węg. Bibircs jest kalką z niem. (węg. bibircs lub bibircsók = brodawka). Najdawniejsza nazwa to łac.-niem. Mons Kastenberg seu Turres (na panoramie Georga Buchholtza jun. z 1717), zapewne też od kształtu szczytowej części (niem. Kasten = skrzynia, szafa, łac. turris = wieża, zamek). Obecna słowacka nazwa również jest niemiecką kalką i brzmi Bradavica (dawniej Bradovica).

Widok z Pawłowej Turni na Wielicki Staw i schronisko 'Śląski Dom'. ©Krzysztof Rzepecki
Widok z Pawłowej Turni na Wielicki Staw i schronisko 'Śląski Dom'. ©Krzysztof Rzepecki

Pamiętam jak którejś zimy Staroleśna otrząsnęła się z nas skutecznie w górnych partiach Kwietnikowego Żlebu. Dopiero lektura trzynastego (nomen omen) tomu Tatr Wysokich uprzytomniła nam, że nie na darmo Klimek Bachleda nosił zaszczytne miano 'króla przewodników tatrzańskich'. 14 sierpnia 1892 r. poprowadził ośmioosobową grupę granią od Małej Wysokiej aż do Zwodnej Ławki i tu - szukając przejścia - dokonał zaiste fascynującej wolty ze Zwodnej Ławki popod Pawłową i Kwietnikową Turnią do Kwietnikowego Żlebu, nim na Kwietnikową Przełączkę, potem zaś na Klimkowe Wrótka, by następnie zleźć górną częścią Klimkowego Żlebu (tak, tak, nazewnictwo od jego imienia pochodzi) i z powrotem tym ostatnim żlebem w końcu osiągnąć dwa najwyższe wierzchołki Staroleśnej. Fascynujące. Wśród pierwszych zdobywców byli m.in. Kazimierz Przerwa-Tetmajer i Tadeusz Boy-Żeleński, a jeden z uczestniczących w wejściu przewodników, Jan Bachleda Tajber, upamiętniony został w nazwie wschodniego wierzchołka.
W starych przewodnikach drukowanych pojawiały się też mylące nazwy lansowane przez taterników węgierskich czy spisko-niemieckich. Długi czas pokutowała nazwa Gömöry torony na oznaczenie Klimkowej Turni. Jak podaje Witold Paryski, dwa lata wcześniejsza (1890) próba Oliwiera Gömöry'ego z przewodnikiem Pawłem Kirnerem zatrzymała się na którymś z Granatów Wielickich. Natomiast faktycznych pierwszych wejść na Pawłową Turnię dokonali m.in. Paweł Csizak (został się w polskiej nazwie) oraz Johannes Müller (ten zaś - w nazwie Müllerturm), jak również na Kwietnikową Turnię - Aemilius Hacker (upamiętniony w nazwie Tajbrowej Turni - Hackerturm). Żeby zamieszanie było jeszcze większe, Kwietnikową Turnię nazywano też Habelturm - od jednego z drugich zdobywców owej turni, Pawła Habela. Kto się w tym wszystkim połapie?
Godne polecenia wejście, które stało się także naszym udziałem (patrz fot.), wiedzie z Doliny Wielickiej Kwietnikowym Żlebem i przez Kwietnikowa Przełączkę.

Na Klimkowej Turni - najwyższym wierzchołku Staroleśnej. ©Krzysztof Rzepecki
Na Klimkowej Turni - najwyższym wierzchołku Staroleśnej. ©Krzysztof Rzepecki

Oto krótki opis: Dolinę Wielicką opuszczamy w miejscu, gdzie szlak znakowany skręca w lewo w kierunku Długiego Stawu. Ścieżka jest bardzo wydeptana, ponieważ stanowi ona również jedno z tzw. normalnych zejść z Granackiej Ławki (niezwykle widokowej formacji ciągnącej się w poprzek pd.-zach. zboczy Granatów Wielickich aż do Polskiego Grzebienia) i wiedzie nas w prawo ku Kwietnikowemu Żlebowi. Najdogodniej osiągnąć go już ponad wąskim kanionem dochodząc od prawej, pod skałami Podufałej Baszty, po nieco eksponowanych półeczkach (0.40 h). Przekroczywszy wodny ciek nieopodal charakterystycznego wgłębienia (banioru?) udajemy się stromą grzędą w górę i schodzimy poziomym trawersem do Kwietnikowego Kotła (0.15 h).

W Kwietnikowym Żlebie, nieopodal 'banioru'; powyżej: spiętrzenie Pawłowej i Kwietnikowej Turni. ©Krzysztof Rzepecki
W Kwietnikowym Żlebie, nieopodal 'banioru'; powyżej: spiętrzenie Pawłowej i Kwietnikowej Turni. ©Krzysztof Rzepecki

Tu opuszczamy Kwietnikowy Żleb i dalej trawersujemy w prawo popod charakterystyczną czarną turniczką (Kwietnikowa Strażnicą) i zaraz za nią wchodzimy do góry żlebem aż pod spiętrzenie Rogatej Turni (0.40 h).

W Kwietnikowym Kotle, oznaczona białą kreską trasa omija charakterystyczną czarną turniczkę, czyli Kwietnikową Strażnicę; powyżej: Rogata Turnia. ©Krzysztof Rzepecki
W Kwietnikowym Kotle, oznaczona białą kreską trasa omija charakterystyczną czarną turniczkę, czyli Kwietnikową Strażnicę; powyżej: Rogata Turnia. ©Krzysztof Rzepecki

Nie dochodząc do końca żlebu udajemy się w lewo systemem skalistych półeczek, już to w górę, już to w dół, w poprzek żeber skalnych, aż do stromego kominka. Nim w górę (I), po czym 20 metrów skalną rynną w dół (I) do Kwietnikowego Żlebu i nim krótko na Kwietnikową Przełączkę (0.35.h).

- Systemem skalistych półeczek, już to w górę, już to w dół, pod Rogatą Turnią; z prawej: Podufała Turnia. ©Krzysztof Rzepecki
- Systemem skalistych półeczek, już to w górę, już to w dół, pod Rogatą Turnią; z prawej: Podufała Turnia. ©Krzysztof Rzepecki


Rogata Turnia i system skalistych półeczek. ©Krzysztof Rzepecki
Rogata Turnia i system skalistych półeczek. ©Krzysztof Rzepecki


Nad 'jedynkowym' kominkiem, w tle Klimkowe Wrótka. ©Adam Spyrka
Nad 'jedynkowym' kominkiem, w tle Klimkowe Wrótka. ©Adam Spyrka

Dalej ściśle grzędą grzbietową (w ekspozycji, ale bez trudności), następnie po lewej stronie piarżyska na Klimkowe Wrótka (0.15 h). Stąd na Klimkową Turnię idzie się w prawo po wantach na siodełko w grani między dwoma najwyższymi wierzchołkami i z niego w lewo na szczyt (0.10 h).

W siodełku między Klimkową Turnią (z lewej) i Tajbrową Turnią (wejście oznaczone białą kreską). ©Krzysztof Rzepecki
W siodełku między Klimkową Turnią (z lewej) i Tajbrową Turnią (wejście oznaczone białą kreską). ©Krzysztof Rzepecki


Zejście na Klimkowe Wrótka. ©Krzysztof Rzepecki
Zejście na Klimkowe Wrótka. ©Krzysztof Rzepecki

Dla lepszej orientacji w terenie polecam obciążyć swój plecak pamiętnym trzynastym (na szczęście) tomem. Droga z Kwietnikowego Kotła na Zwodną Ławkę, co prawda, bez trudności, ale zejście do Klimkowego Żlebu i w samym żlebie bardzo krucho.

Dariusz Dyląg

Widok na Rogatą Turnię z Kwietnikowej Turni. ©Krzysztof Rzepecki
Widok na Rogatą Turnię z Kwietnikowej Turni. ©Krzysztof Rzepecki