Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



WAŻNA DECYZJA

W polskich Tatrach robi się coraz normalniej. Zmienia się podejście do turystyki ze strony TOPR i TPN, i zmienia się na lepsze. Wiemy, że TOPR opracowuje projekt przebudowy Orlej Perci na szlak typu "via ferrata" z prawdziwymi ubezpieczeniami, które zastąpią dzisiejszą iluzję bezpieczeństwa na tym szlaku. I to jest pierwszy powiew normalności. Drugi to zmiana zasad poruszania się po Tatrach. To najnowsza decyzja dyrektora TPN Pawła Skawińskiego. Będzie podobnie, jak w krajach alpejskich (o co zabiegały od lat różne środowiska turystyczne), czyli że nie będzie się zamykać szlaków w okresie zimowym, a za to wzmożona będzie informacja o warunkach w górach i przestrzeganie przed niebezpieczeństwami. Góry z natury są niebezpieczne i gdyby traktować je tylko w kategoriach zagrożeń należałoby zlikwidować szlaki i w ogóle zakazać chodzenia po górach. Dyrektor Skawiński powiedział: "Poza sytuacjami wyjątkowymi, przeciętne niebezpieczeństwo jest czymś normalnym w górach, one są po prostu niebezpieczne i nie możemy ich z tego powodu zamykać, natomiast musimy przestrzegać o zagrożeniach". I to jest prawda. Wreszcie zaczęto traktować turystę jak istotę myślącą. Jak to się odbije na statystyce wypadków? Oby było ich mniej. Może brak zakazu wejścia na określony teren podziała jak brak "owocu zakazanego", który bardziej kusi niż coś, czego nikt nie zabrania. Wówczas będzie mniej ryzykantów myślących w taki sposób: "nie wolno - no to ja tam pójdę".
Słusznie uważają ratownicy i przewodnicy, że często fakt zamknięcia jakiegoś terenu i dostępność innego interpretowany był jako gwarancja bezpieczeństwa na terenie udostępnionym. Teraz odpowiedzialność za swoje działania w górach każdy turysta poniesie sam i może świadomość tego zmusi wielu do myślenia. Teraz wszystko zależeć będzie od umiejętności turystycznych, doświadczenia, wyposażenia, wiedzy, umiejętności oceny stanu pogody, zagrożenia lawinowego, a także w dużej mierze od stosunku turysty do informacji o stanie szlaków i warunkach w górach. Jeśli turysta zlekceważy ostrzeżenie i stanie się nieszczęście, będzie to wyłącznie jego wina. I będzie wreszcie jasna sytuacja: zawinił, czy nie. Do tej pory informacja o dostępności szlaku i terenu działała tak, że wybierający się tam turyści byli często przekonani, że nic, ale to nic niebezpiecznego nie może się wydarzyć - no bo szlak jest otwarty.
Na pewno wiele będzie głosów, że to "kolejna błędna decyzja Parku". Nie zabraknie wypowiedzi typu: trzeba zamykać góry na zimę, bo chodzą tam ludzie nieprzygotowani, źle wyposażeni, prosto z Krupówek, itp., bierzmy przykład ze Słowaków, itd. Tym razem to dobra decyzja TPN- tak uważam. Przybliża nas do warunków uprawiania turystyki w Alpach, gdzie jedynym ograniczeniem jest wiedza turysty o jego kwalifikacjach i wyposażeniu w odniesieniu do gór, w jakie się wybiera.
Na pewno TPN i TOPR będą musiały nasilić działalność informacyjną i edukacyjną wobec turystów. Informacja powinna być wręcz krzykliwa i nachalna, by dotarła do każdego, nawet odpornego na informację i wiedzę. To powinno zmusić wielu wycieczkowiczów i turystów do zmiany sposobu myślenia, nabrania szacunku do Tatr i do....ubezpieczania się na czas pobytu w górach. Widzę tu nową rolę towarzystw turystycznych (głównie PTTK i PTT), które mogą automatycznie ubezpieczać swoich członków podnosząc nieco roczną składkę członkowską. Legitymacja członkowska stanowiłaby automatycznie polisę ubezpieczeniową. Myślę, że jest to kwestia czasu i to niedługiego.
Nowe zarządzenie TPN w sprawie ruchu pieszego, rowerowego oraz uprawiania narciarstwa na terenie TPN przygotowywane we współpracy z TOPR ma obowiązywać od listopada 2004 roku.

Juliusz Wysłouch