Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



Recenzje map - Beskid Niski

"Beskid Niski i Pogórze". Mapa turystyczna 1:125 000, wyd. 9, Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych, Warszawa - Wrocław 2000.

Na rynku księgarskim pojawiło się dziewiąte już wydanie mapy Beskidu Niskiego sygnowane przez PPWK. Mapa ta stanowi wciąż jedyną mapę przeglądową całego Beskidu Niskiego. Kilka słów warto poświęcić zmianom jakie zaszły w stosunku do poprzednich wydań. Otóż przede wszystkim na mapę zostały naniesione nowe górskie przejścia graniczne ze Słowacją. Na terenie objętym mapą funkcjonują obecnie cztery takie przejścia, mianowicie: Leluchów, Wysowa Zdrój, Ożenna oraz Czeremcha.
Inna kwestia to odwzorowanie schronisk. Wreszcie zaznaczone zostało schronisko młodzieżowe w Banicy koło Izb. Uwzględniono także nowo wybudowane schronisko prywatne w Banicy koło Gładyszowa. Błędem jest natomiast oznaczenie schroniska młodzieżowego w Śnietnicy, jako że schronisko to w rzeczywistości nie istnieje. Mylne jest oznaczenie hotelu w Radocynie, gdyż w istocie jest to schronisko turystyczne Nadleśnictwa Sękowa (urządzone w dawnym hotelu robotniczym). Ponadto nie uwzględniono aż czterech (!) chatek studenckich (spośród pięciu w Beskidzie Niskim): w Nieznajowej (prowadzonej przez stowarzyszenie miłośników chatki w Nieznajowej), na Polanach Surowicznych (prowadzonej przez Klub Turystyczny "Styki" z Warszawy) w Ropiance (prowadzonej przez AKT "Maluch" z W-wy) oraz w Wawrzce (prowadzonej przez AKT "Tramp" z W-Wy). Z pewnością jest to wielkie uchybienie.
Kolejna sprawa to szlaki. Po pierwsze, zastrzeżenia budzi przebieg głównego beskidzkiego przy zejściu do Krynicy. Szlak w rzeczywistości bowiem schodzi do Krynicy wariantem przez Holicę. Zmiana przebiegu miała miejsce w roku 1998. O dziwo, zmiany te nie zostały naniesione ani w wydaniu poprzednim ani w obecnym. Po drugie, brak jest szlaku żółtego prowadzącego z Wysowej przez przełęcz Wysowską do Regetowa (Regietowa) Niżnego. Po trzecie, nie uwzględniony został szlak żółty z Jaślisk do turystycznego przejścia granicznego na Przełęczy Beskid (581 m) nad Czeremchą. Po czwarte, brak jest szlaku czerwonego Klimkówka - Flasza (pozwalającego przedostać się do szlaku niebieskiego im. K. Pułaskiego). Po piąte, niepotrzebnie widnieje szlak niebieski Biecz - Rozdziele, który został skasowany przez PTTK w roku 1998. Wprowadza to tylko zamęt.
Niejako na marginesie można wspomnieć, iż na mapie swoją obecność zaznaczył chochlik. Dlatego też mamy nazwę "Kury Wierch" (koło Olchowca) zamiast "Kurzy Wierch".
Teraz kilka uwag o tym co znalazło się na odwrocie mapy. Otóż są tam między innymi informacje krajoznawcze, parę zdań o cmentarzach wojennych z lat 1914-15, informacje turystyczne, a także dokładny wykaz miejsc przekraczania granicy na szlakach turystycznych. Ten ostatni jest nowością w porównaniu do wydania poprzedniego (rzecz jasna nie jest to wykaz wszystkich przejść, lecz tych które objęła mapa).

Przystępując do całościowej oceny recenzowanej tu mapy, trzeba stanowczo stwierdzić, że zbyt mała skala dyskwalifikuje ją jako podstawę do pieszych wędrówek. Zwłaszcza należałoby ją odradzić tym turystom, którzy po raz pierwszy mają zamiar wyruszyć na szlaki najniższego z Beskidów. Jeżeli jednak ktoś chce ją koniecznie nabyć, to musi wiedzieć, iż można się nią srodze rozczarować, korzystając z niej w terenie.


"Okolice Iwonicza i Rymanowa". Mapa turystyczna 1:50 000, wyd.1, OPKG, Rzeszów 1999.

Nieco wcześniej niż poprzednia pozycja, ukazała się mapa okolic Iwonicza i Rymanowa. Warto zaznaczyć, że jest to pierwsze takie wydanie czyli debiut. Pomimo tego, że tytuł nie jest zbyt atrakcyjny, po rozłożeniu tego wydawnictwa okazuje się, iż jest to estetycznie wykonana mapa turystyczna (o orientacji pionowej) na podkładzie dobrze znanym już z wydania Magurskiego Parku Narodowego (ukazało się w 1997 r). Można powiedzieć, że stanowi ona uzupełnienie tamtej mapy. O ile tamta obejmowała centralną część Beskidu Niskiego, o tyle ta - jego wschodnią część. Niestety zasięg mapy "kończy się" w okolicy bezimiennego wzniesienia liczącego 666 m. Tak więc brak jest samego krańca Beskidu Niskiego, wysuniętego najbardziej na wschód. Z pewnością jest to mankament. Jeżeli chodzi o same szlaki, to trzeba przyznać, iż zostały one dokładnie odwzorowane. Mapa ukazuje przebieg głównego szlaku beskidzkiego (czerwonego) od Pustelni św. Jana z Dukli aż do wspomnianego bezimiennego wzniesienia 666 nad Czystogarbem. Szlak niebieski (graniczny) im. K. Pułaskiego przedstawiony zaś jest od Barwinka do słupka granicznego 1/116. (Przy okazji można napomknąć, że na mapie zostały starannie oznaczone słupki graniczne). Brak jest natomiast szlaku żółtego biegnącego z Jaślisk do turystycznego przejścia granicznego na Przełęczy Beskid (581 m) nad Czeremchą. Co do schronisk, to nie uwzględniono chatki studenckiej na Polanach Surowicznych (prowadzonej przez KT "Styki" z Warszawy) i co jest może nieco mniejszym uchybieniem - schroniska prywatnego w Jaśliskach. Co mamy na odwrocie mapy? Najogólniej mówiąc - sporo reklam, jednak to już chyba nikogo nie powinno dziwić w dzisiejszych czasach. Po za nimi są dwa plany beskidzkich uzdrowisk: Iwonicza Zdroju oraz Rymanowa Zdroju. W sumie bardzo przydatne dla turysty, który chciałby zatrzymać się na dzień lub dwa w którymś z nich, by nieco odpocząć po trudach wędrówki. (Miejsca te doskonale się do tego nadają). Oprócz planów, są jeszcze informacje krajoznawcze o obu uzdrowiskach a także i o Rymanowie.

Pora na krótkie podsumowanie. Generalnie rzecz biorąc mapa jest dokładnaczytelna. Jest to niewątpliwie jej duży walor. Uważam, że pomimo drobnych wpadek powinna stać się niezbędnym elementem wyposażenia każdego turysty wędrującego po tej części Beskidu Niskiego. Zatem warto się w nią zaopatrzyć.


"Okolice Komańczy i Woli Michowej". Mapa turystyczno-nazewnicza 1:40 000, Wojciech Krukar, IITR Kartografia, Warszawa 1999.

Pod koniec ubiegłego roku na półki księgarskie trafiła mapa okolic Komańczy i Woli Michowej, autorstwa wielkiego znawcy przedmiotu - Wojciecha Krukara. Chociaż od jej ukazania się upłynęło już trochę czasu, to nie sposób ją tutaj pominąć. Mapa została wydana w atrakcyjnej szacie graficznej, na solidnym "twardym" papierze przez co będzie długo służyć jej właścicielowi. Mapa, jak czytamy w krótkim wstępie, "ukazuje całe bogactwo tradycyjnych nazw terenowych używanych przez miejscową ludność, których nie znajdziemy na zwykłych mapach". Faktycznie, na próżno szukać tych nazw gdzie indziej.
Bogactwo informacji tego rodzaju jest oszałamiające i robi olbrzymie wrażenie. Można byłoby bardzo wiele pisać na temat tej mapy, ograniczę się więc tylko do rzeczy najważniejszych, czyli kwestii przydatności dla zwykłego turysty. Dla kogoś kto przemierza Beskid Niski stanowi ona doskonałe uzupełnienie mapy recenzowanej powyżej. Ukazuje przebieg głównego szlaku beskidzkiego (czerwonego) od Kamienia (717 m) do samej Komańczy (czyli do miejsca gdzie "kończy się" Beskid Niski). Jeżeli chodzi o szlak niebieski (graniczny) to mapa pokazuje go od słupka granicznego 1/118 (czyli od miejsca gdzie mniej więcej "urywa się" mapa Okolice Iwonicza i Rymanowa) do Nowego Łupkowa. Turystów wędrujących dalej w Bieszczady, trzeba poinformować, że główny beskidzki został przedstawiony do Przeł. Żebrak (812 m), natomiast szlak niebieski (graniczny) do słupka granicznego 61/4. Co się tyczy, schronisk to nie ma żadnych uchybień w ich przedstawieniu. Teraz kilka uwag o tym co znalazło się na odwrocie mapy. Otóż są tam dwa malutkie planiki Komańczy i Woli Michowej, kilka reklam, a ponadto prawdziwa kopalnia informacji: o warunkach naturalnych tego regionu, o historii, o miejscowościach, które objęła mapa, a także o osobliwościach przyrodniczych i ochronie przyrody.

Reasumując, trzeba powiedzieć, iż mapa jest niezwykle szczegółowa, do tego stopnia, iż pokazuje nawet sklepy spożywcze. Krótko mówiąc: mapa perfekcyjna! Wielki wstyd jej nie mieć!


Ostateczna konkluzja jest prosta: nie istnieje jedna dokładna mapa, która by przedstawiała cały Beskid Niski. Tak więc jeśli zamierza się wędrować po tym najniższym z Beskidów, to trzeba zaopatrzyć się w kilka map obejmujących jego mniejsze fragmenty (chyba, że ktoś woli beznadziejnie błądzić po chaszczach). Te mapy to: wspomniany już Magurski Park Narodowy (obejmujący swym zasięgiem środkową część Beskidu Niskiego), recenzowane Okolice Iwonicza i Rymanowa (obejmujące jego wschodnią część), Okolice Komańczy i Woli Michowej (obejmujące sam wschodni skrawek), oraz mapa Okolice Krynicy wydana przez "Rewasz" (a obejmujące sam zachodni skrawek Beskidu Niskiego, do Lackowej). Wciąż jednak brak jest dokładnej mapy obejmującej najogólniej mówiąc - zachodnią cześć tych gór. Co więcej, nic nie wskazuje na to, by miała się ona pojawić. Cóż, tutaj turysta skazany jest na ... "zło konieczne" czyli recenzowaną mapę Beskid Niski i Pogórze w skandalicznej wręcz skali!

opr. Sebastian Jakobschy