Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



BESKID NISKI

Beskid Niski. Słysząc te słowa - większość turystów wzruszy ramionami, niektórzy zaś, poczują szybsze bicie serca. Tylko naprawdę nielicznych coś przygnało w te strony. Gdzieś przeczytany artykuł, gdzieś zasłyszana opinia, czyjeś zdanie... W tym pobieżnym szkicu starał się będę nieco przybliżyć te tak mało znane góry, góry, które mogą pretendować do miana najbardziej dzikich gór w Polsce.


Beskid Niski, to najniższa część Beskidów. Rozciąga się on od Przełęczy Tylickiej (683 m) po Przełęcz Łupkowską (640 m). Faktem godnym uwypuklenia jest to, iż pod względem obszaru jest to najpotężniejsze (najrozleglejsze) pasmo górskie w całych Beskidach.

Cerkiew w Kotani z 1782 r. (fot. Karol Łuszczyk)
Cerkiew w Kotani z 1782 r. (fot. Karol Łuszczyk)

Jeżeli chodzi o granice topograficzne Beskidu Niskiego, to od zachodu jest to Przeł. Tylicka, dalej doliny Mochnaczki i Kamienicy Nawojowskiej, aż do ujścia tej drugiej do Dunajca. Granica wschodnia prowadzi od Przeł. Łupkowskiej doliną Osławy, aż do jej ujścia do Sanu. Jako granicę północną uznaje się przebieg linii kolejowej Nowy Sącz - Stróże, potem (w kierunku wschodnim) Obniżenie Gorlickie i Doły Jasielsko-Sanockie. Granica południowa, to granica polsko-słowacka, na odcinku od Przeł. Tylickiej do Przeł. Łupkowskiej.

W obrębie Beskidu Niskiego można wyróżnić kilka grup górskich. Są to:
  • Beskid Krynicki, którego najbardziej znanym wzniesieniem są Huzary (865 m);
  • Góry Grybowskie, które wysunięte są na płn. zachód. W obrębie tego masywu najbardziej znaną górą jest Chełm (779 m). Jego charakterystyczna sylwetka widoczna jest z wielu miejsc Beskidu Niskiego;
  • Góry Hańczowskie, zwane również jako Hańczowskie Góry Rusztowe, leżą między doliną Białej a rzeką Zdynia. Stanowią one najwyższą część Beskidu Niskiego;
  • Pasmo Magurskie, rozciągające się od Szymbarku po górna Wisłokę. Obejmuje ono dwa grzbiety, mianowicie Magurę Małastowską (813 m) oraz Magurę Wątkowską, której najwyższym wzniesieniem jest Wątkowa (846 m);
  • Beskid Dukielski, leżący na wschód od Pasma Magurskiego. Jego najwyższym szczytem jest Piotruś (727 m), natomiast najbardziej znanym Cergowa (716 m);
  • Pasmo Bukowicy, położone między dolinami Wisłoka i Osławy z takimi kulminacjami jak Tokarnia (778 m) i Skibce (776 m);
  • Pasmo graniczne, rozciągające się od Przeł. Beskid (581 m) nad Czeremchą po Przeł. Łupkowską. Przyrodę Beskidu Niskiego chroni Magurski Park Narodowy. Został on utworzony w 1995 r. Jest najmłodszym parkiem narodowym w polskich górach. Obejmuje obszar o powierzchni 19 961 ha. W jego granicach znajduje się m.in. masyw Magury Wątkowskiej oraz fragment głównego grzbietu karpackiego przy granicy ze Słowacją. Do wschodnich granic Magurskiego Parku Narodowego przylega Jaśliski Park Krajobrazowy, powstały w 1992 r. Obejmuje on obszar o powierzchni 19 520 ha. W granicach jego leży środkowa i wschodnia część pasma granicznego.

Przez Beskid Niski przebiegają dwa dalekobieżne szlaki turystyczne: czerwony - Główny Szlak Beskidzki, oraz niebieski im. Kazimierza Pułaskiego zwany też inaczej szlakiem "granicznym", jako że w większości swojego biegu wiedzie wzdłuż granicy państwowej. Na omawianym obszarze, Główny Szlak Beskidzki wyznakowany został w latach pięćdziesiątych. Prowadzi on z Krynicy do Komańczy. Jeśli chodzi o szlak niebieski, to wyznakowano go w latach sześćdziesiątych. Wiedzie on z Grybowa do Nowego Łupkowa. Oba te szlaki umożliwiają zapoznanie się z całym Beskidem Niskim. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, iż szlak niebieski wskazany jest jedynie dla doświadczonych turystów jako, że jego oznakowanie pozostawia - najłagodniej mówiąc - bardzo wiele do życzenia. Mówiąc zaś dosadnie - momentami jest skandaliczne. Ponadto, planuje się zmiany w jego przebiegu. Wszystko to sprawia, że jeżeli już ktoś pragnie poznać cały Beskid Niski, to bardziej rozsądnym rozwiązaniem jest wędrówka Głównym Szlakiem Beskidzkim (czerwonym). Jest to propozycja dla wprawnych piechurów, lub "piechurek".

Cerkiew w Świątkowej Małej (fot. Karol Łuszczyk)
Cerkiew w Świątkowej Małej
(fot. Karol Łuszczyk)

Aby uzmysłowić sobie potęgę Beskidu Niskiego wystarczy powiedzieć, że szlak czerwony z Krynicy do Komańczy liczy około 150 km. Dodać warto, iż łączna długość Głównego Szlaku Beskidzkiego wynosi ok. 520 km. Wynika zatem z tego, że znacznie więcej niż 1/4 tego szlaku (!) przypada na Beskid Niski. Trzeba więc dysponować naprawdę dobrą kondycją, chcąc przejść całą tę trasę. Podczas wędrówki turystę czeka wiele atrakcji różnego rodzaju. Należy tu wspomnieć, iż wybierając się w Beskid Niski sensownym rozwiązaniem jest zabranie ze sobą ochraniaczy (wskazane są również dobrze zaimpregnowane buty). Tak się bowiem składa, iż jedną ze swego rodzaju atrakcji jest... błoto. Dodać można, że miejscami jest to błoto w najwyższym tego słowa znaczeniu. Ochraniacze okazują się zatem niejednokrotnie wybawieniem, zwłaszcza w rejonie tak zwanego "wiecznego błota Wołowca"- chodzi konkretnie o odcinek szlaku czerwonego od jego przecięcia się z drogą Krzywa-Jasionka, do Wołowca. W błoto obfituje także odcinek z Bartnego w stronę przeł. Hałbów. O tym, że na tym odcinku może być groźnie świadczy fakt, że w sierpniu 1999 r. jeden z turystów stracił tam środki lokomocji, czyli buty. Tak więc, momentami wędrówka przez Beskid Niski ma więcej wspólnego z surwiwalem, niż ze zwykłą turystyką. Warto o tym pamiętać. Tym bardziej, że wielu turystom wydaje się, że skoro są to niewysokie góry, to łatwo je przejść. Przy okazji odnotować trzeba jeszcze to, iż Główny Szlak Beskidzki w swoim biegu przekracza w bród liczne potoki, które po gwałtownych deszczach mogą przeistoczyć się dosłownie w rwące rzeki. Tak może się zdarzyć (między innymi) na odcinku Krynica - Banica k/Izb, a także Banica k/Izb - Ług. Mogą wówczas wystąpić spore problemy z przedostaniem się na drugi brzeg. Planując zatem trasę powinno się wziąć i ten fakt pod uwagę, po to, by uniknąć przykrych niespodzianek. Piszę o tym dlatego, iż niektórzy turyści są zupełnie nieprzygotowani na takie okoliczności.

Cmentarz łemkowski w Nieznajowej (fot. Karol Łuszczyk)
Cmentarz łemkowski w Nieznajowej
(fot. Karol Łuszczyk)

Dogodnym punktem wypadowym z którego można rozpocząć penetrację Beskid Niskiego, jest Krynica. Można tu dojechać zarówno pociągiem jak i autobusem czy autostopem. W sezonie turystycznym za tanią bazę noclegową może służyć schronisko młodzieżowe PTSM. Tym, którzy nie dysponują zbyt dużą ilością wolnego czasu, proponuję dwie całodzienne trasy. Pierwszą wycieczkę odbędziemy z Krynicy do Wysowej. Niewątpliwie główną jej atrakcją jest zdobycie Lackowej (997 m) - najwyższego szczytu polskiej części Beskidu Niskiego. Z Krynicy do Wysowej prowadzi szlak zielony im. Wincentego Pola (który docelowo biegnie do miejscowości Stróże).
Wędrówkę rozpoczynamy w centrum Krynicy i idziemy za znakami zielonymi i czerwonymi ul. Pułaskiego wiodącą w stronę Tylicza. Za sanatorium ZNP skręcamy w lewo w wyraźną ścieżkę prowadzącą przez las. Zmierzając na wierzchołek Huzarów (865 m) można już odczuć specyficzny nastrój Beskidu Niskiego (choć w sensie geograficznym Beskid Niski zaczyna się dopiero od doliny Mochnaczki). O ile bowiem na zachód od Krynicy spotyka się tłumy ludzi, o tyle na wschód od niej, można obcować sam na sam z przyrodą. Po dosyć długim podejściu osiągamy szczyt Huzarów (nazwa szczytu pochodzić ma od bitwy jaką stoczyli tu w 1770 r. konfederaci barscy z huzarami austriackimi. Ci ostatni zwyciężyli). Z wierzchołka szlak zielony sprowadza stromo w dół pod potok Mochnaczka, który należy przekroczyć w bród. Następnie przecinamy szosę z Mochnaczki do Tylicza i kierujemy się w stronę Dzielca (793 m). Tuż za nim wychodzimy na ścieżkę graniczną i idziemy poprzez Czerteż na Przeł. Beskid (637 m). Niedaleko za przełęczą odsłaniają się po prawej stronie widoki na odludne tereny słowackiej części Beskidu Niskiego. Po ok. 25 minutach od przełęczy rozpoczyna się słynna "zachodnia ściana" Lackowej. Jest to nieomal pionowa ściana po której przyjdzie nam się wspinać. W zasadzie w polskich górach nigdzie, poza Tatrami, nie spotyka się tak stromych zboczy. Po opadach deszczu jest bardzo niebezpiecznie. Wspinaczka po tej niewiarygodnej stromiźnie dostarcza wielu naprawdę niezapomnianych wrażeń, sprawia też, że zaczyna się nabierać szacunku dla Beskidu Niskiego.

Diabli kamień koło Folusza (fot. Sebastian Jakobschy)
Diabli kamień koło Folusza
(fot. Sebastian Jakobschy)

Na szczycie, który pozbawiony jest widoków, znajduje się drogowskaz szlaków, a także betonowy słupek z datą 1923. Inna nazwa dla najwyższej kulminacji Beskidu Niskiego to Chorągiewka Pułaskiego (nazwa bierze się stąd, że na wierzchołku znajdował się punkt sygnalizacyjny konfederatów barskich). Ze szczytu znaki zielone sprowadzają na Przeł. Pułaskiego (743 m). Stąd istnieje możliwość zejścia - bez znaków - do przepięknej i dzikiej doliny Bielicznej, gdzie znajduje się samotna cerkiewka greckokatolicka z końca XVIII w. (wypad tam i z powrotem zajmuje ok. 2,5 godz.). My za znakami wspinamy się na Ostry Wierch (930 m) - drugi pod względem wysokości szczyt Beskidu Niskiego. Przy wierzchołku w lewo odgałęzia się szlak żółty do Ropek. Ciekawostką Ostrego Wierchu jest znajdująca się na jego stokach Zbójecka Piwnica - niewielkich rozmiarów jaskinia. Szlak zielony odbija w prawo i stopniowo leśną ścieżką wyprowadza na skraj lasu nad Wysową. Stąd rozciąga się interesujący widok na samo uzdrowisko i górujący nad nim masyw Koziego Żebra. Obniżamy się coraz bardziej, aż wychodzimy na wygodną drogę gruntową, która sprowadza nas do "centrum" Wysowej. Tu kończymy wędrówkę. W uzdrowisku znajduje się między innymi godna zapoznania drewniana cerkiew prawosławna z 1779 r. Nocleg zaś można znaleźć w sezonowo działającej studenckiej bazie namiotowej leżącej w Hucie Wysowskiej przy szlaku niebieskim - ok. 2 km od kościoła rzym.-kat. Warto jeszcze wspomnieć, że podczas całodniowej wędrówki z Krynicy do Wysowej, spotkanie turystów na szlaku należy do rzadkości - nawet w samym środku sezonu turystycznego.

Bartne - cerkiew-muzeum (fot. Karol Łuszczyk)
Bartne - cerkiew-muzeum (fot. Karol Łuszczyk)

Kolejny dzień pobytu w Beskidzie Niskim proponuję przeznaczyć na wycieczkę wokół Wysowej. Jest to całodzienna trasa obfitująca w wiele różnych atrakcji turystycznych. Wędrówkę rozpoczynamy z centrum uzdrowiska, spod cerkwi (jeśli nocuje się w Hucie Wysowskiej trzeba będzie podejść do centrum Wysowej ok. 2,5 km). W pierwszej fazie idziemy szlakiem żółtym do Regetowa (na tym odcinku spotkanie innego turysty jest dużym wydarzeniem). Na marginesie warto dodać, iż szlak żółty z Wysowej do Regetowa wyznakowany został całkiem niedawno, bo w 1999 r. Mijamy łemkowski krzyż stojący po prawej stronie drogi, a kawałek dalej, dosyć oryginalną murowaną cerkiew z 1801 r. - obecnie prawosławną. Idąc za znakami przekraczamy wąską w tym miejscu Ropę i docieramy do Przeł. Wysowskiej (610 m). Tu szlak żółty odbija w lewo i razem ze słowackim czerwonym prowadzi wzdłuż słupków granicznych na Obič (788 m). Tuż przed nim z lewej strony dochodzi szlak niebieski, razem z nim zmierzamy na wierzchołek. Z niego obniżamy się na Przeł. Regetowską (646 m) i opuszczając granicę (przy słupku 223/1) kierujemy się w stronę odludnej i bardzo malowniczej doliny Regetowa Wyżnego. Po prawej stronie drogi napotykamy zabytkową czasownię (kaplicę) prawdopodobnie z końca XVIII w. (godna zapoznania), później łemkowski krzyż. Dochodzimy niebawem do górnego krańca wsi Regetów Niżny. Stąd warto się pofatygować i zrobić wypad boczny na wierzchołek Rotundy (771 m). Umożliwia to niedawno przeznakowany szlak czerwony (zob. tekst "Uwaga na znaki. Część 2", w aktualnym nr "GGI"). Przekraczamy więc potok Regetówka bez mostka, a następnie zaczynamy dosyć stromo piąć się zboczem Rotundy. Docieramy na bezwidokowy wierzchołek, na którym znajdują się ruiny zabytkowego cmentarza wojennego (nr 51) z I wojny św. - jednego z najpiękniejszych projektów Duszana Jurkowicza (znakomitego architekta słowackiego). Brak funduszy wstrzymuje jego odrestaurowanie. Po zapoznaniu się schodzimy z powrotem tą samą drogą do Regetowa Niżnego. Dochodzimy do drogowskazu szlaków i skręcamy w prawo za znakami czerwonymi prowadzącymi na Kozie Żebro (847 m). Wędrujemy początkowo przez łąki, a później leśnym duktem. Rozpoczynamy wspinaczkę na wierzchołek. Podejście na Kozie Żebro jest niezwykle strome i dostarcza wielu niezatartych doznań. Może z nas wy-cisnąć "siódme poty". Nieopodal zalesionego szczytu znajduje się węzeł szlaków. Stąd szlakiem zielonym schodzimy do Wysowej. Po drodze poprzez drzewa widoczna jest na wschodzie Jaworzyna Konieczniańska (881 m). Szlak dochodzi do asfaltowej drogi, która sprowadzi nas aż do centrum uzdrowiska. Wychodzimy na wprost cerkwi, kończąc jakże bogatą w różne atrakcje wycieczkę.

Cerkiew w Blechnarce
Cerkiew w Blechnarce

UWAGI KOŃCOWE
1. baza noclegowa.
Beskid Niski od dawna cierpiał na niedostatek bazy noclegowej. Tak pozostało właściwie do dziś. Z pewnością jest to jeden z powodów utrudniających planowanie tras. Z obiektów PTTK, na obszarze Beskidu Niskiego są zaledwie dwa schroniska (na Magurze Małastowskiej oraz w Komańczy) i jedna bacówka (w Bartnem). Uzupełnieniem tego stanu są sezonowo działające: studenckie bazy namiotowe, chatki studenckie i schroniska młodzieżowe PTSM, (wyjątkiem jest całoroczne schronisko w Dukli oraz działające w okresie V-X, a także w II, schronisko w Chyrowej).

2. Miejsca godne odwiedzenia - propozycje.

Będąc w Beskidzie Niskim warto zobaczyć:
  • cerkwie, zwłaszcza w Kotani, która uznana została przez specjalistów ze skansenu we Lwowie za najbardziej typowy przykład architektury łemkowskiej. Ponadto cerkiew-muzeum w Bartnem;
  • cmentarze wojenne z czasów I wojny światowej, zwłaszcza na Przeł. Małastowskiej, Beskidku nad Konieczną oraz w Grabie;
  • schronisko PTTK na Magurze Małastowskiej, słynne z "gadającej windy" - jedyna tego rodzaju osobliwość na skalę całych Beskidów;
  • efektowne wychodnie skalne znajdujące się w masywie Magury Wątkowskiej, zwłaszcza w rezerwacie "Kornuty" i  koło Folusza (Diabli Kamień);
  • fenomenalną panoramę z Jaworzyny Konieczniańskiej;
  • największe w polskich Beskidach skupisko jaskiń szczelinowych na stokach Cergowej 716 m) i Kilanowskiej (560 m) (w Beskidzie Dukielskim).

PODSUMOWANIE
Beskid Niski jest terenem wprost wymarzonym dla turystyki kwalifikowanej. Pewne trudności, które można napotkać na szlakach skutecznie eliminują tak zwanych pseudoturystów. Zachęcam więc do przyjazdu w te strony. Ten kto to uczyni, może zostać całkowicie oczarowany urokiem Łemkowszczyzny i będzie chciał zawsze tu wracać.

Sebastian Jakobschy