Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



Zugspitze (2962 m.n.p.m.) - porady praktyczne

Wyprawy na najwyższy szczyt Niemiec kojarzone są zwykle z popularnym kurortem - Garmisch Partenkirchen. Nie należy jednak zapominać, iż Zugspitze jest szczytem granicznym i możliwe jest także dojście od strony austriackiej.

Garmisch Partenkirchen nie spełnia kryteriów idealnego punktu wyjściowego dla górskich wycieczek. W okolicy znajduje się tylko jeden kamping (w Grainau - 7 km od centrum), który jest na dodatek dość drogi - za 3 osoby, namiot i samochód płaciliśmy 51 DM na dobę. Co prawda zaplecze sanitarne na wysokim, "niemieckim" poziomie, ale mimo wszystko...

Robi wrażenie rozbudowana sieć kolei linowych na okoliczne szczyty oraz kolejka zębata na Zugspitze, ale ceny znów dość wyśrubowane. Wjazd koleją linową na Zugspitze kosztuje wraz z powrotem 71 DM. Na dodatek parkingi przy dolnych stacjach kolei są płatne, a jeżeli nawet trafi się na bezpłatny parking niestrzeżony (jak przy dolnej stacji kolejek na Kreuzeck i Alpspitze), to parkowanie jest dozwolone tylko do godziny dwudziestej, co wyklucza pozostawienie tu auta na czas kilkudniowej wędrówki po górach.

Jeżeli chodzi o samo miasto, to Garmisch rozczaruje bywalców takich kurortów jak Chamonix czy Zermatt. Godny polecenia jest znajdujący się w centrum sklep sportowy z grupy second hand, w którym można znaleźć trochę ekwipunku wspinaczkowego i narciarskiego po zaskakująco przystępnych cenach.

O wiele korzystniej przedstawia się sytuacja po stronie austriackiej. Na Zugspitze kursuje nieco krótsza od niemieckiej kolejka, której dolna stacja znajduje się w Obermoos koło Ehrwaldu. Cena nieco bardziej przystępna - 61 DM w obie strony, a dojazd samochodem z Garmisch to tylko około 40 minut. No a poza tym, pomiędzy Ehrwaldem a Obermoos znajdują się dwa ładnie usytuowane kampingi a parkować przy dolnej stacji kolejki można bez ograniczeń.

A teraz w góry! Od strony Garmisch dostępne są dwa szlaki na szczyt Zugspitze. Dość mozolne jest dojście granią południową. Warto skorzystać tu z kolei linowej Alpspitzebahn, której dolna stacja znajduje się w Grainau. Bilet na szczyt kosztuje 27 DM a wjazd zajmuje około 10 minut. Wbrew nazwie kolej dojeżdża nie na samo Alpspitze, lecz na liczący sobie 2050 metrów Osterfelderkopf. Stąd, po około 15-minutowym umiarkowanym podejściu, staje się przed koniecznością wyboru pomiędzy dwoma szlakami wiodącymi na właściwy, liczący 2620 m szczyt Alpspitze. Dłuższa, ale łagodniejsza trasa trawersuje zbocze północne. Jednakże przy dobrych warunkach pogodowych i odrobinie doświadczenia, z powodzeniem wybrać można krótszą via ferrata. Podchodząc tą ostatnią, oczom ukazuje się "pocztówkowy" widok na Zugspitze i leżący poniżej lodowiec Höllentalferner. Dojście "ferratą" na Alpspitze zajmuje około 90 minut. Na szczycie obowiązkowy krzyż i księga pamiątkowa a także wspaniały widok na cały masyw Wettersteinu. Kierując się ze szczytu na zachód wchodzimy na grań prowadzącą na Zugspitze. Pomimo, iż na mapach szlak ten oznaczony jest jako via ferrata, zabezpieczenia nie są już tak solidne jak przy podejściu na Alpspitze i drogę polecam jedynie doświadczonym alpinistom. Mniej zaawansowani mogą poprzestać na zejściu wspomnianą trasą nad Griesskar (około 25 minut z Alpspitze) i następnie zejść w dół, początkowo ferratą (dość trudna), do Matheisenkar. Trawersując jego morenę po dość męczącym zejściu dociera się do schroniska AV "Höllentalanger Hutt", łącząc się w ten sposób z północnym szlakiem prowadzącym na Zugspitze. W schronisku możliwy jest nocleg (24DM lub 12 DM na podłodze).

Północny szlak na Zugspitze jest początkowo mniej stromy od południowego, z jednym tylko krótkim odcinkiem żelaznym. Problemy zaczynają się przy trawersowaniu lodowca Höllentalferner (konieczne raki) oraz przy końcowym niezwykle ostrym podejściu ferratą na szczyt. Pomimo to trasa północna jest wśród alpinistów bardziej popularna, przede wszystkim ze względu na możliwość przenocowania po drodze w "Höllentalanger Hutt". Zejście ze schroniska do Garmisch jest niezwykle malownicze, bowiem szlak prowadzi dnem wąwozu Höllentaler Klamm, jednakże pod koniec wąwozu czeka niespodzianka w postaci obrotowej bramki i kasy, w której pozostawiamy 3 DM. O ile idąc wspomnianym szlakiem w kierunku przeciwnym, tj. do schroniska, mamy jeszcze jakiś wybór (uciekać), o tyle przy zejściu raczej nikt nie zdecyduje się na powrót w górę i poszukiwania okrężnej i bezpłatnej trasy (jest jedna taka).

Od strony austriackiej wjechałem na Zugspitze jedynie kolejką. Według mapy możliwe jest tu podejście z możliwością noclegu w schronisku "Wiener Neustädter Hutt", trawersowaniem Österr Schneekar i końcowym odcinkiem żelaznym. Z poziomic wynika, że jest dość stromo.

Na samym szczycie dużo radości dla niedzielnych turystów (czytaj: kolejkowiczów). Można zjeść, napić się, kupić pocztówki (głównie po stronie niemieckiej). Dla żądnych wrażeń możliwość zakosztowania około 30 m ferraty przy zdobywaniu właściwego wierzchołka z krzyżem. Z uwagi na dość spontaniczną dwukierunkową migrację ludności, panie w klapkach itp. Może się ona okazać bardziej niebezpieczna od wcześniej opisanych szlaków.

Schodząc ze szczytu w kierunku południowo-zachodnim dociera się na lodowiec Nördliche Schneeferner z licznymi wyciągami narciarskimi i hotelem "Schneefernerhaus". Po drodze przy dobrej widoczności ciekawy widok na Alpy austriackie i szwajcarskie.

I jeszcze informacja dla posiadaczy komórek: na szczycie będziecie w zasięgu wszystkich operatorów niemieckich i austriackich, a także... włoskich.

Widok na Zugspitze od wschodu. Widoczny lodowiec Höllentalferner, po lewej - fragment dojścia granią południową, po prawej - szlak północny. (c) Szymon Brużewicz

 

Autor na "ferracie" na Alpspitze. (c) Szymon Brużewicz

 

Alpspitze (w środku). Po prawej - południowa grań Zugspitze. (c) Szymon Brużewicz

 

Południowa grań prowadząca na Zugspitze. (c) Szymon Brużewicz

 

Matheisenkar. (c) Szymon Brużewicz

 

Fragment lodowca Nördliche Schneeferner. (c) Szymon Brużewicz

 

Krzyż na wierzchołku Zugspitze. (c) Szymon Brużewicz

 

Szymon Brużewicz