Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



CZARNY SZCZYT (2436 m.n.p.m.)

Od dawna pragnąłem wyjść na Czarny Szczyt. Pierwotnie chciałem zwiedzić jego granie, ubieżono mnie w tym jednak. Lecz zaraz potem ujrzałem ścianę południową i utrwaliwszy ją na zdjęciu, podziwiałem w zimowe wieczory. (...) Miast piargów i traw gładkie ciemne płyty - u dołu popodcinane - zachodziły na siebie, tworząc pancerz niezdobyty. Na tę tarczę potwornego gada rzucało złowrogie połyski południowe słońce, przedzierając się przez zwały mgieł poszarpane. Ściana samej turni szczytowej zdawała się wykluczać możliwość przejścia absolutnie, lecz dalej ku wschodowi, gdzie krągły łeb szczytu ciągnie za sobą kolczasty grzebień Czarnych Turni, wcinał się szereg prostopadłych kominów w litą ścianę. Największego z nich, tego, który wiedzie na przełęcz tuż pod szczytem - na kark Czarnego - chcieliśmy spróbować. Zwęża się on w połowie wysokości w głęboką, czarną, ukośną rysę, nad którą czerwone, przewieszone ściany odstraszającym swym wyglądem odbierały nieomal wszelką nadzieję.

(Zygmunt Klemensiewicz)

Pn.-zach. granią, I (nieco trudno), 1 h.

Szczyt w grani głównej Tatr ponad Doliną Czarną Jaworową (Čierna dolina), Doliną Jastrzębią (Malá Zmrzlá dolina) i Doliną Dziką (Veľká Zmrzlá dolina). Czarna Przełęcz (Čierne sedlo) oddziela go od Kołowego Szczytu (Kolový ątít), a od masywu Baranich Rogów (Baranie rohy) - Przełęcz Stolarczyka (Stolarczykovo sedlo). W kierunku Zielonego Stawu Kieżmarskiego (Zelené pleso Kezmarské) wysuwa długie ramię, zwane Czarnym Grzbietem, które oddziela Dolinę Jastrzębią od Doliny Dzikiej. Na stronę tej ostatniej opada pas urwisk, przedzielony w zasadzie poziomą półką, Jakubową Ławką, którą Antonina Englischowa, Karol Englisch i przewodnik Johann Hunsdorfer st. dokonali pierwszego wejścia w 1898. Pierwsze wejście opisywaną drogą: Alfred Martin i przewodnik Johann Franz st. w 1907.

© Dariusz Dyląg
Południowo-wschodnia ściana Czarnego Szczytu, widoczny komin Motyki fot. Dariusz Dyląg

Droga ma swój początek na Czarnym Przechodzie, do którego docieramy znad Zielonego Stawu Kieżmarskiego wydeptaną ścieżką w stronę wodospadzików spadających z progu Doliny Dzikiej (0.20 h), następnie przez potok i grzędą z łańcuchem na dolny brzeg owej doliny (0.40 h), a stamtąd długim trawersem z wieloma sztucznymi ułatwieniami poniżej czołowej ściany Czarnego Grzbietu do Doliny Jastrzębiej (1.20 h), po czym bez trudności w górę doliny do wcięcia w grani Kołowego Szczytu, niecałe 100 metrów na prawo od Czarnej Przełęczy (2.30 h). Z Czarnego Przechodu (jak sama nazwa wskazuje, stanowi on dogodne - choć sporo kruszyzny - połączenie z Doliną Czarną Jaworową) granią Czarnych Czub na Czarną Przełęcz. 0.10 h. Przez wcięcie Czarnej Przełęczy trzeba przejść długim krokiem lub nieco z prawej, dołem. Wspinaczka kominem Motyki © Dariusz DylągPotem na stronę Doliny Jastrzębiej i stromo do góry (na pd.-wsch.) już ściśle granią przez wierzchołek Czarnego Kopiniaka (I). 0.25 h. Dalej, nieco w dół, na przełączkę, zwaną Czarnym Karbem i z powrotem granią do góry. Znów krok przez pęknięcie w grani i po wantach, które zwą się malowniczo Czarnym Grzebieniem. Dalej w górę krawędzią grani (I) i już krótko, prawie poziomo na wierzchołek, na którym znajduje się puszka na bilety wizytowe, a nawet otoczone murkiem miejsce do awaryjnego biwaku. 1 h.

Zejście do Doliny Dzikiej przez Jakubową Ławkę, 0+ (łatwo), 1.45 h. Z wierzchołka Czarnego Szczytu granią na wsch., na niewielkie siodełko, a następnie na wzniesienie w grani, zwane Czarną Kopą. Opuszczamy kopułę szczytową Czarnego Szczytu, pod koniez nieco z prawej strony trawiastą półką schodzimy na Wyżnią Czarną Galerię, piarżystą pochyłość w Czarnym Grzbiecie. Dalej, bardziej stromo w dół, ale po wygodnych stopniach, na Pośrednią Czarną Galerię, przez którą ukosem w prawo, ale cały czas jej górnym brzegiem (Galeria zajmuje tutaj całą szerokość Czarnego Grzbietu). Stąd skośnie w prawo, na dół, trawiastym zachodem, a dalej trawersując krótko płyty na ewidentną, pokrytą piargiem, w zasadzie poziomą półkę, zwaną Jakubową Ławką, która sprowadza nas na piarżysko poniżej wylotu charakterystycznego komina (Komin Motyki) u podnóża pd.-wsch. ściany Czarnego Szczytu. Stąd najdogodniej zejść przez Baranią Kotlinę, czyli górne piętro Doliny Dzikiej i wyraźną ścieżką na jej dolną część, do drogi którą podchodziliśmy.

Na wierzchołku Czarnego Szczytu © Dariusz Dyląg

[Uwaga: Przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych "wstrzelenie się" w Jakubową Ławkę z Pośredniej Galerii może być problematyczne. Należy wtedy przejść przez całą długość Pośredniej Czarnej Galerii do jej dolnego końca, następnie nieco stromiej zejść (cały czas na wsch.) na Niżnią Czarną Galerię i dalej tylko do połowy jej długości. Teraz z Czarnego Grzbietu w lewo i szerokim żlebem w dół do Doliny Jastrzębiej (0+). Albo z górnej części Niżniej Czarnej Galerii w prawo żlebem (w dolnej jego części - I) na długi, pochyły, pokryty trawą i piargiem taras, zwany Pośrednimi Jakubowymi Ogrodami, nim ukosem w lewo, pod koniec po skałkach na piarżyste zbocze i do dolnej części Doliny Dzikiej. Obydwa warianty zejścia prowadzą przez urwiska: do Jastrzębiej - przez Danielowy Mur, do Dzikiej - przez Jakubowy Mur.]

Dariusz Dyląg