Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             



Góralskie tradycje - Odpust

Początek sierpnia... Ciepły, letni poranek - od świtu widać w okolicy ożywienie. Ludzie małymi grupkami wędrują w górę, w kierunku Turbacza. My także do nich dołączamy. Na początku spokojnie - asfaltem od ostatniego przystanku MZK w Nowym Targu dochodzimy do żółtego szlaku wiodącego na szczyt. Tym razem jednak naszym celem nie będzie schronisko PTTK, ale ważne miejsce sakralne - kaplica p.w. Matki Boskiej Królowej Gorców. Idziemy łagodnie w kierunku pn.-wsch. mijając ostanie domy osiedla Oleksówki. Powoli w głębi zaczyna wyłaniać się piękna panorama Tatr - och, co za widok! Dalej trochę bardziej stromo, przez las, ale "drapiemy się równo" - są całe rodziny z dziećmi, góralki o pokaźnych rozmiarach, starsi panowie, gdzieś bokiem na koniach przedzierają się ubrani w góralskie stroje członkowie Związku Podhalan. "Trzeba iść jak ruski czołg - powoli i małymi kroczkami" - poucza kogoś były ratownik GOPR-u. Wszyscy się uśmiechają... Dochodzimy na śródleśną, malowniczą łąkę - Babia Góra wygląda stąd jak Kilimanjaro. Teraz lasem świerkowym nieznacznie w górę i jesteśmy na rozległej polanie Dziubasówki. Cały czas podziwiamy panoramę Tatr, grzbiet Hrubego i Babią Górę. Tak docieramy na polany Bukowina trawersując stoki Bukowiny Miejskiej (1138 m). Droga skręca łagodnie w lewo ku widocznej już kaplicy M.B. Królowej Gorców. Kaplica została wzniesiona w 1979 r. Dedykowano ją Janowi Pawłowi II. Pierwsza kaplica z wizerunkiem na słupie Matki Boskiej Leśnej stała tu od okresu okupacji po rok 1945. Była wielokrotnie niszczona i odtwarzana. Od kilku lat odbywa się tu słynny na całym Podhalu odpust.
Naszym oczom ukazuje się niesamowity widok. Ogromna polana - a na niej setki turystów - no "tak na oko" jakieś trzy tysiące... Ruch jak na nowotarskim jarmarku - górole, sztandary, kapela, stragany, konie. Co ich tu przyciąga? Niesamowita atmosfera! Bardzo dużo uczynił tutaj śp. Ks. Józef Tischner, który uświetniał uroczystość swoimi kazaniami. To na tej polanie głosił swoją góralską filozofię. Teraz, gdy nie ma go już między nami, duch jego słowa ciągle w Gorcach pozostaje. Ciągle ze wszystkich stron podnóża Gorców będą szły tłumy, by obcować z Bogiem na łonie przyrody. Trudno to opisać - to trzeba zobaczyć.
Po uroczystościach zaczyna się prawdziwy piknik. Część turystów udaje się do schroniska, reszta lokuje się w "bacówkach", na polankach, w lesie. Gorce tętnią życiem...
To jeden dzień, kiedy szlaki Gorczańskie się zapełniają. Przez cały rok bowiem na ścieżkach nigdy nie ma tłoku. Bywają dni, kiedy wędrując przez Gorce nie spotkasz nikogo na swej drodze. Myślę, że ten rejon Beskidów jest alternatywą dla zatłoczonych szlaków tatrzańskich. Ale cicho! Myślę, że lepiej, że Gorce są jakie są - piękne, ale nieodkryte i nieodceniane - niech wiedzą o tym tylko wtajemniczeni...

Tomasz Stalmach