Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             


Biblioteka górska


Mariusz Zaruski

Na bezdrożach tarzańskich




Nieznane groty tatrzańskie


KOZIA GROTA w GIEWONCIE, GROTA WYŻNIA JAWORZYŃSKA, ŚWINICKA KOLEBA

Popularna, nieustannie na ustach i na widoku wszystkich w Zakopanem znajdująca się góra, Giewont, bynajmniej nie jest tak znana, jakby to na podstawie jej popularności zdawać się mogło. Ma ona swe tajemnice, swe przepastne czeluście, gdzie jeszcze noga ludzka nie postała, ma takież zielone kobierce upłazów, zawieszonych w powietrzu, labirynty turniczek i żlebów. Śliskie i urwiste wapienie północnej ściany nie pociągają turystów. Może to i dobrze, albowiem niebezpieczeństwo tych ścian z powodu śliskości i kruchości wapienia jest znacznie większe od podobnych im ścian granitowych. Jednak widoki roztaczające się tutaj są niezrównane.
Dnia 4 października 1913 r. z K. Aleksandrowiczem zwiedziłem nieznane dotąd kryjówki Giewontu, w ich liczbie małą, wysoko w północnej ścianie położoną grotę, którą nazwaliśmy Kozią Grotą od licznych śladów pobytu w niej kozic.
Znajduje się ona w linii pionowej ponad dolinką zwaną Wielką Równią, w ścianie długiego żeberka skalnego, które na północny zachód wysyła Długi (wschodni) Wierzchołek Giewontu. Rozmiary jej niewielkie: 3 1/2m długości, 1 1/2 m szerokości i 2 m wysokości. Wylotem zwrócona na zachód: dno poziome i równe; bocznych wnęk ani szczelin nie posiada.
Droga do niej prowadzi ze Szczerby. z najniższego jej miejsca kierujemy się na wschód północny i kilkanaście metrów dalej wstępujemy na malutkie siodełko, poza którym odsłania się prosty, płytki żleb, wiodący pod ścianę Długiego Wierzchołka. Schodzimy żlebem tym kilkadziesiąt metrów pod pionowe ściany i dalej idziemy dość stromo wąskim żlebem, prowadzącym tu ze Szczerby wprost na dół. Przebywszy parę niezupełnie łatwych progów, spostrzegamy z prawej strony trawiasty upłazek, na który wstępujemy, idąc eksponowaną kozią percią. Zszedłszy parę dziesiątków metrów tym upłazkiem, jeszcze raz przerzucamy się przez grzędę pod małą turniczką (kopczyk). Turniczka ta znajduje się na końcu skalnej ostrogi, którą wysyła tu Długi Wierzchołek. Stąd postępujemy na wschód bystro do góry szerokimi upłazami, a w pewnym, najwygodniejszym miejscu wydostawszy się na boczną grzędę, spostrzegamy kilka turniczek, jedna za drugą (Dziady), obok których przez siodła prowadzi przejście dalej na wschód (kopczyki z kamieni). Minąwszy dwa Dziady, stajemy przed wejściem do Koziej Groty. Tak z groty jak i z okolicy Dziadów roztaczają się na Dolinę Strążyską i Główny Wierzchołek Giewontu nadzwyczaj piękne i  groźne widoki. Trudność tej drogi według skali ułamkowej 4/10. Nadmienię, iż nazw: Kozia Grota i Dziady używam tu po raz pierwszy.
Inną nieznaną również grotę w Gładkiem Jaworzyńskim zwiedziłem dnia 27 października w towarzystwie W. Jodkowskiego. Jest to piękna, obszerna o ciekawej strukturze grota, na którą zwróciłem uwagę, gdy przechodząc kiedyś Kasprową Doliną, badałem uważnie ściany Gładkiego Jaworzyńskiego. Uderzyły mnie wówczas okna okrągłe, wysoko ponad Kasprową Doliną w ścianach położone. Postanowiłem zwiedzić je, ku czemu sposobność właśnie w dniu wymienionym się nadarzyła, kiedy wracając z dalszej wycieczki, mieliśmy ze sobą cały sprzęt wysokogórski, jak liny, pętle, latarki etc.
Poniżej środkowej części Gładkiego Jaworzyńskiego jest turnia, jak inne, na zachód opadającą pionową ścianą, na wschód urwistym leśnym stokiem. Obok tej turni tkwią w grani dwie igły - Chłopki Jaworzyńskie. Właśnie tuż obok wyżniego chłopka jest otwór północny. Wejście niskie, częścią zatarasowane nawisłym blokiem, rozszerza się w korytarz, którym dążąc na dół po kilkunastu metrach stajemy nad 15-metrowym uskokiem. Po ustawionej tu przez juhasów drabinie schodzimy na dno obszernej komory, rozciągającej się osią podłużną w kierunku północny zachód - południowy wschód. Długość komory 50 m, szerokość 10 m, wysokość również 10 m. Dno obniża się ku środkowi groty. Przepiękna ta grota pogrążona jest w tajemniczym półmroku, albowiem z góry, z różnych stron poprzez wewnętrzne, wysoko położone okna, przedziera się światło dzienne. Grota jest sucha. Białe jej ściany pokryte są kurzem wapiennym. Na ścianach wiszą nietoperze, wielka ilość ciem jednego gatunku. Na dnie znaleźliśmy kości owcze i nietoperzy. o 5 m od wspomnianego uskoku jest na dnie groty bardzo ciasny otwór, którym przecisnąwszy się z trudem, wsuwamy się do bocznego korytarza, idącego na zachód, który zaraz opada stromo gładkim uskokiem, wychodzącym do okna, o którym wyżej była mowa. Okno 2-metrowej średnicy daje niezwykły widok na Kasprową Dolinę.
Osobliwością tej groty jest to, że łączy się ona szeregiem okien wewnętrznych (widać trzy), znajdujących się na jednej osi poziomiej, z inną obszerną również komorą, do której wejście jest z południowej strony turni. Okna te są umieszczone wysoko (około 15 m) i zdaje się, są niedostępne. Otwór południowy zwrócony jest na wschodni południowy wschód i ma średnicy 2 m. Po kilkunastu metrach korytarz opada również wysokim (około 15 m) przewieszonym uskokiem, pod którym znajduje się wielka komora. Ponad komorą wznoszą się wspomniane wewnętrzne okna.
Groty te, zarówno ogółowi turystów jak i w literaturze tatrzańskiej nieznane, pod każdym względem zasługują na zwiedzenie i bliższe poznanie.
Ostatnią wreszcie grotą, zwiedzoną przeze mnie w towarzystwie K. Młodzianowskiego i dr H. Kunzeka jest Świnicka Koleba. Jest ona rzadką i ciekawą osobliwością nie ze względu na swe rozmiary, lecz ze względu na materiał skalny, w którym powstała, mianowicie granit. w granicie spotykamy często szczeliny, pęknięcia albo też komory, utworzone przez nagromadzenie bloków jednych na drugie. Pieczara zaś ta należy do tej samej kategorii tworów granitowych, co również prawie nieznana brama w grani Żłobistego, opadającej ku Żelaznym Wrotom. Jest ona jak i owa brama w zwartej, litej masie granitu wyżłobiona i, podobnie jak tamta, bardzo mało wewnątrz spękana. Koleba ta znajduje się w południowej ścianie Gąsienicowej Turni, o 40 m poniżej wierzchołka, a w pionowej linii pod nim. Przewodnicy tatrzańscy nie znają tej koleby. Tłumaczy się to tym, że z drogi na Świnicę jest ona mało widoczna.
Gdy, idąc na Świnicę od Zawratu, miniemy kominek z klamrami i łańcuchami, wchodzimy na szerszy upłazek, na którego końcu, pod ścianą, jakie 50 m powyżej ścieżki znajduje się pieczara. Rozmiary jej: 4 m długości, 2 1/2 m szerokości i 3 m wysokości. Podniebie spiętrza się w gotyckie sklepienie. Dno lekko pochylone; otwór zwrócony na południe. Widok z głębi komory na Krywań i Hruby należy do rzadkich pod względem piękności.