Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             


Biblioteka górska


Mariusz Zaruski

Na bezdrożach tarzańskich




Grań Czarnych Ścian

Jest to niedługa grań, łącząca Granaty z Kozimi Wierchami. Do niedawna była w zupełnym niemal zapomnieniu, chociaż, jak niżej o tym się przekonamy, bynajmniej na to nie zasługuje i w rzędzie trudniejszych wycieczek w najbliższej okolicy Zakopanego może być postawiona na jednym z pierwszych miejsc. Składają się na to: 1) mocna lita skała, 2) charakter grani wielce urozmaicony, 3) piękne widoki.
Najbliższe Zakopanego graniówki zalet tych nie mają. Grań Świnicy ku Zawratowi, w dużej części przetykana trawkami, posiada dość jednostajne widoki. Grań Kościelca tak samo, przy tym ciekawsze partie są jednostronne, tzn. albo ciągłe wspinanie się albo schodzenie na linie. Tak uczęszczana swego czasu grań Wierchu pod Fajki, krótka i nieinteresująca, pod żadnym względem Czarnym Ścianom dorównać nie może.
Przyznam się, że sam byłem w błędzie, nie mogąc nigdy znaleźć czasu na jej przejście, gdyż nie spodziewałem się po niej ciekawszych momentów.
W końcu lipca 1918 r. z pp. Józefem Oppenheimem i Rafałem Malczewskim, przeszedłem tę grańkę nareszcie i nie żałuję dnia jej poświęconego, ani też tego, że dwa razy przedtem chmury i wiatr z deszczem udaremniły mi jej przejście.
Zaczynamy drogę od "Przełęczy Kulczyńskiego" (Nazwy tej używam zdaje się po raz pierwszy. Jeżeli jednak jest druga "droga Kulczyckiego" i "żleb Kulczyckiego", logicznie jest przełączkę nad żlebem nazwać "Przełęczą Kulczyckiego". Przyp. Autora.).

Czarne ściany

Wąska zrazu grań biegnie tu dość stromo do góry przez szereg zębów i iglic. Jedna z nich rozszczepiona przez piorun (od zachodniej strony biała), pochylona nad Buczynową Dolinką, chwieje się na swej podstawie. Ostrożnie obchodzimy ją po stronie zachodniej i wkrótce dosięgamy pierwszego uskoku. Tu zjazd 10 m na linie lub obejście po lewej (zachodniej) stronie. Zjechawszy na linie, znajdujemy się w głębokim karbie. Przed nami stroma, miejscami nawet przewieszona ścianka. z lewej jej strony rysa w mocne chwyty niezgorzej wyposażona. Rysą kilka metrów (ok. 8) wspinamy się i znajdujemy się znów na grani; wkrótce potem następuje zejście do podnóża najwyższej w grani turniczki. Znowu ścianka, tym razem o wiele wyższa i z dołu efektowna, niemniej jednak łatwa zupełnie. w parę minut jesteśmy na szczycie. Odpoczynek i dalsza droga granią.
Dochodzimy do drugiego uskoku, ok. 12 m. Ponieważ pętli ze sobą nie mamy, znajdujemy dogodny blok po lewej stronie i kilka metrów zjeżdżamy wolno w powietrzu na linie na pochyłą płytę, skąd drugi zjazd na linie na przełączkę.
Stąd bez większych trudności dochodzimy niebawem do miejsca, gdzie grań się spiętrza w stromą i ostrą płytę - Żabi Koń w miniaturze. Bierzemy go po stronie zachodniej w pobliżu grani. Przy pomocy rąk wciągamy się najpierw na poziomą listewkę, skąd drugim wciągnięciem się na rękach osiągamy siodełko w grani.
Dalej grań się ku Granatom obniża.
W tym miejscu podchodzi Orla Perć do niej.
Schodzimy więc na ścieżkę i wracamy do plecaków, któreśmy zostawili w Żlebie Kulczyńskiego. Cała droga trwa 1 1/2 do 2 godz. z odpoczynkami. Trudność jej według skali ułamkowej 6/10 (droga dość trudna).
Przez cały czas towarzyszą nam nadzwyczaj piękne widoki, zwłaszcza na grzbiet Buczynowych Turni i na Buczynową Dolinkę., w którą Czarne Ściany spadają dzikimi żlebami i urwiskami.
Gdy obejrzymy się za siebie, widzimy szereg krzesanych turni barwy istotnie czarnej, a za nimi hen w dali najpotężniejsze szczyty tatrzańskie. z Roztoki dolatuje szum Wielkiej Siklawy.