Góry, galerie, foto, artykuły, aktualności górskie - Górska Gazeta Internetowa - www.gory.info

GGI - Górska Gazeta Internetowa











Szukaj w artykułach GGI:





NeoServer

WWW.COTG.GORY.INFO - serwis aktualności górskich
Górska Gazeta Internetowa

ISSN 1731-3724             


Biblioteka górska


Mariusz Zaruski

Na bezdrożach tarzańskich




Turystyka u nas

Miarą rozwoju społeczeństw jest ich różniczkowanie się; życie staje się coraz bardziej złożone, z dnia na dzień zarysowują się nowe cele, powstają nowe czynniki, mające zaspokajać potrzeby zbiorowego współżycia. Syntezą tych sił, często rozbieżnych, jest kultura.
Jednym z przejawów wysoko już rozwiniętej kultury jest turystyka w ogóle, alpinizm zaś w szczególności. Za dni naszych odbywa się zmiana pojęć, turystyka przestaje być włóczęgą leniwców, nie wiedzących co zrobić ze swoim czasem, lecz, prowadzona planowo, wchodzi w programy szkolne, a ministerstwa oświaty nie wahają się łożyć coraz większych sum na te cele. Niewiele, być może, zostaje już lat do czasy, kiedy podróże młodzieży szkolnej traktowane będą nie jak dziś utylitarnie - jako sposób poznania własnego kraju - lecz wprost jako potrzeba rozwiniętej duszy młodzieńca, jako sposób rozwinięcia tej duszy bez względu na to, czy nabędzie on tam wiedzy praktycznej, czy nie. Jest w każdym z nas coś z Cygana i to coś głęboko kryje się na dnie duszy każdego, pełnią uczuć i myśli żyjącego człowieka, wytłumaczyć się zaś da potrzebą zmiany wrażeń, które są prawdziwą karmą dla duszy. Cygaństwem tym broni się nieświadomie najczęściej człowiek przeciw zachłanności monotonii wszelkiej i środowiska własnego.
Dziś jeszcze ścierają się zdania co do poglądu na istotę alpinizmu. Czym jest alpinizm i nasze taternictwo: przejawem uczuć estetycznych, etycznych czy sportem? Nie myślę rozstrzygać tego pytania, stwierdzam tylko fakt, że alpinizm wszelaki bez porównania dalej sięga w głąb jaźni współczesnego kulturalnego człowieka, niż on sam nieraz przypuszcza i nie jest ani sportem, ani środkiem pedagogicznym, ale bezpośrednio z bezkresów wieczności wypływa. Tylko formy jego łudzą częstokroć i nieraz śmieszne bywają.
Stąd, z tęsknoty tej za czymś dobrym i pięknym, a tak odmiennym od szarzyzny i podłości codziennego życia taki prąd silny ku ?nieużytkom? górskim, ku skałom odwiecznym, ku szczytom niczyim i nie wiedzieć po co w błękitach stojącym. Dążą ku nim starzy i młodzi, rozumni i głupi, prozaicy i marzyciele, szlachetni i podli: bo wszyscy tęsknią - nawet ci, dla których samo to słowo jest śmieszne.
Za granicami też naszego kraju turystyka górska dosięgła olbrzymich rozmiarów; towarzystwa alpejskie liczą po kilkadziesiąt tysięcy członków; rządy na cele turystyki łożą setki tysięcy a społeczeństwa same nie skąpią starań dla poparcia tego tak zwanego sportu - niech mu tak będzie na imię. a u nas? Społeczeństwo blisko 30-milionowe posiada jedno towarzystwo alpejskie, Tow. Tatrzańskie, którego liczba członków waha się około paru tysięcy. Ciężkie są warunki naszego rozwoju i dlatego głównie tak uboga jest nasza kultura; innych widnokręgów prócz ogrodzenia naszego obejścia nie widzimy, innej modlitwy oprócz prośby o chleb powszedni nie znamy.